Perimenopauza to okres poprzedzający menopauzę, który u wielu kobiet zaczyna się już po czterdziestce i może trwać od czterech do nawet dziesięciu lat. Miesiączki jeszcze są, badania hormonalne często wychodzą w normie, a mimo to ciało zaczyna reagować inaczej niż przez ostatnie trzydzieści lat. Najczęstsza odpowiedź, jaką kobiety słyszą w tym czasie, brzmi: to już ten wiek. To nie jest odpowiedź. To zamknięcie tematu.
Menopauza nie zaczyna się w dniu, w którym miesiączka znika
Menopauzę stwierdza się wstecznie - po dwunastu miesiącach bez miesiączki. Ale zmiany hormonalne zaczynają się dużo wcześniej i to właśnie one odpowiadają za większość objawów, z którymi kobiety trafiają do lekarza. Poziom estrogenów w perimenopauzie nie spada równo w dół. On się waha, czasem gwałtownie, z tygodnia na tydzień. Stąd wrażenie, że jednego dnia wszystko jest w porządku, a drugiego nic się nie zgadza.
Problem w tym, że o perimenopauzie mówi się rzadko. Kobieta w wieku czterdziestu trzech lat, która budzi się o trzeciej w nocy i nie potrafi zasnąć, rzadko łączy to z hormonami. Szuka przyczyny w stresie, pracy, kawie albo w sobie.
Dziesięć sygnałów, które warto ze sobą połączyć
Pojedynczo każdy z nich da się wytłumaczyć inaczej. Dopiero razem układają się w obraz:
- Budzisz się w nocy, często o tej samej godzinie, i nie potrafisz ponownie zasnąć
- Przychodzą fale gorąca albo nocne poty
- Reagujesz inaczej niż zwykle - łzy albo złość pojawiają się bez wyraźnego powodu
- Miesiączki stały się nieregularne, obfitsze albo skąpsze
- Ciało zmienia kształt, choć jesz tak samo jak rok temu
- Masz mgłę w głowie, gubisz słowa, trudniej się skupiasz
- Bolą Cię stawy, choć badania nie pokazują nic niepokojącego
- Jesteś zmęczona po przespanej nocy
- Bliskość przestała Cię pociągać i nie wiesz, kiedy to się stało
- Czujesz, że stałaś się mniej widoczna - w pracy, w domu, w lustrze
Jeśli rozpoznajesz u siebie kilka z nich jednocześnie, to nie jest przypadek ani gorszy miesiąc. To wzorzec.
Dlaczego badania wychodzą w normie
To jedno z najbardziej mylących doświadczeń tego okresu. Wynik FSH czy estradiolu pokazuje stan hormonów w konkretnym dniu, w którym oddałaś krew. W perimenopauzie te wartości potrafią się różnić z tygodnia na tydzień, a nawet z dnia na dzień. Jedno badanie, wykonane w przypadkowym momencie cyklu, może więc niczego nie wykryć - mimo że objawy są realne i codzienne.
Normy laboratoryjne nie unieważniają tego, co czujesz. Oznaczają tylko tyle, że w tym jednym dniu wartości mieściły się w przedziale referencyjnym. Warto rozmawiać o objawach, a nie wyłącznie o wynikach, i wracać do tematu przy kolejnej wizycie.
Od czego zacząć dzisiaj
Perimenopauza nie jest awarią do naprawienia. To przejście, przez które przechodzi każda kobieta, tylko rzadko ktoś do niego przygotowuje. Trzy rzeczy pomagają najbardziej na początku.
Nazwij to, co się dzieje. Sama świadomość, że objawy mają wspólne źródło, zdejmuje dużą część niepokoju. Przestajesz szukać dziesięciu osobnych przyczyn.
Zadbaj o sen i regenerację. To w nocy najbardziej widać wahania hormonów, a niewyspanie nasila właściwie wszystkie pozostałe objawy. Warto zacząć od stałych godzin snu i wieczornego wyciszenia. Wsparciem bywają tu rośliny od lat obecne w tradycji zielarskiej - takie jak w Sleep+. Przy uczuciu zmęczenia i napięcia mięśni swoją rolę odgrywa też magnez, obecny w Magne+, który przyczynia się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia.
Zbuduj rutynę, a nie akcję ratunkową. Ciało w tym okresie lepiej reaguje na regularność niż na intensywne zrywy. Jeśli szukasz codziennego wsparcia opartego na ziołach, Cykl MN+ łączy dziewięć roślin z tradycji zielarskiej, w tym przywrotnik, korzeń shatavari i liść maliny, wszystkie w formie ekstraktów DER 10:1. Przy mgle w głowie i trudnościach z koncentracją część kobiet sięga też po Mind+, a przy wzmożonym napięciu po Neurostress+.
Suplement nie zatrzyma przejścia hormonalnego i nie zastąpi rozmowy z lekarzem. Może natomiast wesprzeć codzienność w czasie, w którym organizm ma więcej pracy niż zwykle.
Kiedy potrzebujesz nie porady, tylko zrozumienia
Największym problemem perimenopauzy rzadko jest pojedynczy objaw. Częściej jest nim poczucie, że nikt tego nie tłumaczy - i że pytanie „czy teraz będzie już tylko gorzej" nie ma gdzie wybrzmieć.
Właśnie dlatego jesteśmy partnerem wydania książki „Menopauza bez lęku" Agnieszki Madej-Uhl. Autorka przechodzi przez ten czas objaw po objawie i za każdym razem pyta nie tylko o to, jak złagodzić, ale też o to, co dany objaw próbuje powiedzieć. W środku jest ponad dwadzieścia historii kobiet, w których łatwo rozpoznać siebie, narzędzia do codziennej pracy oraz Krzywa Nadziei - oparty na badaniach zapis tego, że po trudnym przejściu satysfakcja z życia rośnie.
Jeśli wolisz zacząć od kompletu, książka jest dostępna także w pakiecie z ziołową rutyną Cykl MN+, gdzie suplement dokładasz za około 50 zł zamiast pełnej ceny. Wszystkie produkty na ten okres zebraliśmy w kategorii Menopauza.
Najważniejsze w jednym zdaniu
Jeśli masz czterdzieści kilka lat, badania w normie i coraz dłuższą listę rzeczy, które „jakoś nie grają", nie musisz czekać na brak miesiączki, żeby potraktować to poważnie. Perimenopauza dzieje się teraz i można przez nią przejść świadomie, zamiast ją przeczekiwać.
Czy ten artykuł był pomocny?